Twórcza kradzież źródłem kreatywności? Okej!

Żyjemy w czasach pirackiej bandery. Morza pełnego fal kopiowania, naśladownictwa i raczej teoretycznego prawa autorskiego. I wiecie co? Nie ma w tym nic złego.

Taka myśl przyświeca autorowi książki „Twórcza kradzież, 10 przykazań kreatywności” – Austinowi Kleonowi. Może odrobinę przesadzam, bo Austin pokazuje raczej, że rysując dwie linie równoległe mamy nie tylko dwa odcinki, ale i przestrzeń między nimi. Pewien nieoczywisty wymiar, o którym często zapominamy.

W czasach obfitości informacji i przeciążenia nimi triumfy święcą ci, którzy potrafią zdecydować, co należy pominąć […]

Doznania z czytania

Książkę czyta się niesłychanie szybko. Pochłonąłem ją w jeden wieczór. Jest napisana w sposób, który sprawił, że czytając czułem jakbym rozmawiał z dobrym kumplem przy piwie. Austin porusza istotną kwestię – „Wszystko już wymyślono”, a oryginalność i tak bazuje na pomysłach, które kiedyś już się pojawiły w tej czy innej formie. Skoro tak jest, nie ma nic złego w sięganiu do źródeł, wykorzystywaniu ich, zmianie, inspiracji, (re)interpretacji. Nowa wartość, którą stworzymy i tak zawsze będzie na czymś bazować. Możemy nawet nie mieć świadomości, że sięgnęliśmy do czegoś z czym obcowaliśmy w przeszłości, a czasem możemy czynić to świadomie. Kluczem do kreatywności staje się łączenie „kropek” pochodzących z różnych dziedzin wiedzy i tworzenie za ich pomocą całkowicie nowych wartości oraz nadawanie im nowego sensu. Oprócz tego, Austin często podkreśla znaczenie równowagi w naszym życiu, popularnego life-work balance. Co interesujące, wskazuje zalety pracy, czasu wolnego, ale i zwykłej nudy, która w jego ujęciu ma przełożenie na naszą kreatywność.

Rzecz w tym, by znaleźć rozsądnie płatną pracę, która nie będzie Cię doprowadzać do szału i pozwoli zachować wystarczająco dużo energii, żeby zająć się czymś w czasie wolnym. Znalezienie takiej pracy może nie jest łatwe, ale nie jest niemożliwie.

I dalej…

Praca, którą wykonujesz, kiedy się obijasz, prawdopodobnie jest pracą, którą powinieneś się zajmować przez resztę swojego życia.

oraz

Zwyczajna praca zapewnia dochód, kontakt ze światem i jakąś codzienną rutynę. Wolność od problemów finansowych z kolei daje wolność do uprawiania sztuki.

Genialne w swej prostocie, ale nie tak oczywiste jak mogłoby się wydawać. Cała książka najeżona jest wskazówkami tego rodzaju i często odnosi się bezpośrednio do doświadczeń autora, co czyni je jeszcze cenniejszymi. Protipy dotyczą różnych dziedzin zawodowych i – powiedzmy – lifestyle’owych. Całość okraszona jest ilustracjami i kolażami autora w luźnej estetyce podręcznego notatnika.

Dla kogo książka „Twórcza kradzież. 10 przykazań kreatywności”?

Jeśli działasz kreatywnie, zajmujesz się wymyślaniem czegokolwiek i trafiasz na blokady, to z pomocą „Twórczej kradzieży” możesz odnaleźć interesującą ścieżkę rozwiązywania problemów. Z drugiej strony jeśli ciągle widzisz odbicia swoich pomysłów w pracy innych, podczas czytania tej książki upatruj szansy na odzyskanie spokoju i równowagi wewnętrznej – przecież kopiowanie to „najwyższa forma uznania”.

Wcale nie musisz kupować książki

I teraz najlepsze, a dla niektórych być może najgorsze (sam czułem się odrobinę rozczarowany po zakupie). Nie musisz kupować tej książki, bowiem Austin Kleon streścił to co najważniejsze w formie prezentacji live. Jego wystąpienie z Blog Forum Gdańsk (rok 2015) możesz obejrzeć poniżej:

Podsumowanie

Austin Kleon w swojej książce dzieli się filozofią idealnie wpisującą się w realia dzisiejszego zcyfryzowanego świata. Robi to zgrabnie i bez bufonady, czy akademickiego tonu, za którym osobiście nie przepadam. Mimo, że jego wystąpienie zdradza większość treści książki, to ciągle warto ją kupić, chociażby po to, by wynotować dobre cytaty i odnaleźć te zdania, które dadzą nam kopa do działania. Jeśli zdarza się Wam czasem kupić przypadkowy tytuł np. do pociągu to „Twórcza kradzież” może być idealnym umilaczem czasu. W skali szkolnej dałbym tej książce uczciwą czwórkę.

  • Kraść ile wlezie. Od pomysłu do realizacji hektar drogi, 95% „złodziei” odpadnie po drodze, pozostałe 4% zrobi to inaczej, 1% skopiuje „na chama” nic tym nie zyskując. 😉 Z chęcią pożyczę przy pierwszej lepszej.

    • Sprawdź skrzynkę dziś wieczorem 🙂

      • Takie buty. Odwdzięczę się!

  • Pingback: Myślenie Wizualne w Biznesie - recenzja()