Jak zmienić wyzwanie w proste zadanie

Czy może być książka aż tak zła by czytać ją aż kilka miesięcy? Oczywiście! Jednak w przypadku omawianej dziś lektury, po prostu źle zaplanowałam termin dowiezienia „projektu”.

„Zarządzanie projektami dla początkujących. Jak zmienić wyzwanie w proste zadanie” to pozycja o tak długim tytule, że gdyby nie intrygujący drugi człon, w ogóle nie sięgnąłbym po nią uznając za bełkotliwe dziwadło. Tymczasem jest zupełnie inaczej, a autor ujął mnie fragmentem od pierwszych stron: „Słowo ‘metodyka’ pojawia się w książce tylko raz, aby oznajmić, że… więcej się nie pojawi.”. Gdy przeczytałem to zdanie od razu pomyślałem, że polubię się z Panem Marcinem. Piątka!

Więc jak to jest z książką o przydługim tytule?

Jest świetna! Traktuje o prowadzeniu projektów, zarządzaniu nimi z perspektywy kierownika projektu. Jeśli chciałbyś kiedyś piastować takie stanowisko to jest to jedna z ciekawszych książek jakie czytałem. Lubię lektury mające dużo konkretów i pisane „po koleżeńsku”. Bardzo odpowiada mi styl autora. To tak jak wyjść na kawę z ulubionym mentorem i zrozumieć, że jest człowiekiem takim jak my sami. Dla mnie to bardzo ważne by nie nudzić się nadmiarem fachowości, ale przeczytać o konkretnych sytuacjach i sensownych wnioskach. W końcu książki czytamy po to by uczyć się na błędach innych. Tu mamy świetne opowieści dotyczące zarządzania z czasów teraźniejszych, ale i różne wtrącenia historyczne. Bardzo mi się to podoba.

Gdybym miał tę książkę za sobą jakiś rok temu, nie popełniłbym prawdopodobnie kilku bardzo bolesnych błędów. Niewłaściwe oszacowanie czasu końca projektu, przecenienie możliwości zespołu czy wreszcie niewłaściwa wycena. Dzisiaj wiem, że ekscytację projektem powinienem schłodzić bardziej zimną kalkulacją i mam proste narzędzia, dzięki którym robię to lepiej niż w przeszłości. W kilku rozdziałach czytałem dosłownie studium swojego przypadku.

Wspominałem na początku o „źle dowiezionym projekcie” przeczytania książki. Autor proponuje byśmy przyjęli sobie jakąś datę na ukończenie lektury i sprawdzili czy udało nam się jej dotrzymać. Mnie się nie udało, ale przynajmniej dowiedziałem się dlaczego tak się stało (z książki, a jakże!). Zakochałem się w tej pozycji, również dlatego!

Nie chcę być źle zrozumiany, ta pozycja to nie jest remedium na wszystkie bolączki projektowe. To świetny drogowskaz dla kandydatów na managerów i kierowników. Niezwykle bogata w przykłady i protipy piguła. Jednak jeśli masz szeroką wiedzę i wiele lat doświadczeń, to pewnie potrzebujesz bardziej wyczerpujących opracowań (choć z drugiej strony, kto wie).

„Współczesne zespoły projektowe bardzo często przypominają szpital pełen fachowców pokroju doktora House’a, czyli unikatowych profesjonalistów, przeświadczonych o swojej wartości, trudno poddających się kierowaniu. Często o poziomie sarkazmu skorelowanym pozytywnie z fachowością.”

Dla kogo jest ta książka?

Dla początkujących – jak mówi tytuł. Jestem zdania, że jeśli nie masz doświadczenia managerskiego albo chciałbyś po prostu poznać, z czym to się je, w jaki drzwi uderzyć – to będzie to idealna książka dla Ciebie.

WYZWANIE DLA CZYTELNIKÓW
(3 książki do wygrania)

Jeśli zainteresowała Cię moja opinia na temat książki „Zarządzanie projektami dla początkujących. Jak zmienić wyzwanie w proste zadanie” to mam dla Ciebie doskonałą wiadomość. W moim domu czekają 3 pachnące nowością egzemplarze.

Aby zdobyć jeden z nich po prostu udostępnij ten wpis w dowolnym kanale social media. W komentarzu pod TYM wpisem napisz dlaczego książka powinna trafić do Ciebie i podlinkuj swoje udostępnienie.

5 lutego 8 lutego wybiorę trzy odpowiedzi, które nagrodzę książkami. Wyślę je zwycięzcom nie później niż do połowy lutego. Odpowiedzi zbieram do 5 lutego do godziny 23.59.

UWAGA KOCHANI! Jestem totalnie chory, wybaczcie, ale zwycięzców wybiorę dopiero 8 lutego 2017, gdy dojdę do siebie.

  • Magdalena Agnieszka Banasiak

    Swoje pierwsze doświadczenia „menadżerskie” wyniosłam ze szkoły i studiów (przewodnicząca klas, starosta roku), na praktykach zawodowych w dużej korporacji uzyskałam pozycję Scrum Mastera. Zawsze mnie coś przyciągało w tym temacie. Niestety brak mi solidnych podstaw, nie można wszak poważnej pracy opierać jedynie na domniemanym „talencie”. Obecnie pracuję w niewielkiej, rozwijającej się firmie nad projektem open-source’owym o „trudnym” do zarządzania charakterze, jako Software Engineer & Documentation Lead. Po tytule książki, którą prezentujesz w tym poście sądzę, że oto i jest moja nadzieja, moja podpora w dążeniu do pozycji menadżerskiej – „Zarządzanie projektami dla początkujących. Jak zmienić wyzwanie w proste zadanie”, to, mam nadzieję, mój przyszły doradca.

    Link do udostępnienia: https://twitter.com/CoderMaggie/status/826361385953157121

  • Zastanawiam się, czy to się mieści w zasadach, ale spróbuję 😉 Chciałabym książkę wygrać dla swojego szefa. Pracuję (choć obecnie na zwolnieniu) w małej, młodej firmie. Mamy mnóstwo zapału i dobre pomysły, ale czasami potykamy się na drobiazgach organizacyjnych. Może taki poradnik pomógłby to ulepszyć…?

    Z podlinkowaniem będzie problem, bo co Ci po linku do zamkniętego profilu 😉 Może być zrzut ekranu?

    • Może być i tak. Bardzo zacny pomysł 🙂

  • Chyba wcięło link.

  • Milena Trzaskalska

    Nigdy nic nie wygrałam to może tym razem będę miała szczęście 😉 A tak na poważnie:
    1) w tym roku dołączyłam do Sekcji zajmującej się projektami – wszystkiego uczę się na bieżąco, często w trakcie realizacji. I chociaż wiele kwestii rozwiązuję intuicyjnie to jednak chciałabym mieć solidne podstawy do realizowania projektów 🙂

    2) zdarza się,że odwołuję się do Waszego bloga podczas zajęć i proszę studentów o przeczytanie jakiegoś wpisu, potem o tym dyskutujemy, rozmawiamy co zwróciło ich uwagę – tak było np. gdy studenci wykonywali swoje wizytówki 🙂

    pozdrawiam serdecznie 🙂

    https://uploads.disquscdn.com/images/a0ea0434f4c7b359d4722a418e89ed3f91ec297a3b9afe68bd9cc6a5d7b54d9b.png

  • Duże zadania przerażają i bardzo ciężko jest się za nie zabrać, odkładane są w czasie i odkładane, a potem zaczyna palić się grunt po nogami. Potrzebuję sposobu aby nad tym zapanować, wiedzieć jak do tego podejść i jak planować czas i projekty, których jest bardzo dużo. Dlatego też chciałabym przeczytać tą książkę. Jak widać, tutaj też jestem na ostatni moment.

    Link do udostępnienia:
    https://web.facebook.com/RefreshYourDaily/posts/1546646938697785

    • Wygląda na to, że książka jest na wyciągniecie dłoni. Napisz do mnie na sebastian@pracujzwinnie.pl gdzie wysłać książkę. Tylko nie odkładaj tego na ostatnią chwilę 😉